Armytek Prime A1 Pro – recenzja

Armytek Prime A1 - świecąca latarka na kamieniu

Armytek Prime A1 – niezniszczalna latarka?

Czy Prime A1 jest niezniszczalny? Na stronie polskiego dystrybutora firmy Armytek, sklepu HVT, został opisany słowami „Niezniszczalna latarka turystyczna i do codziennego użytkowania […]”. Postanowiłem podjąć wyzwanie…

Armytek Prime A1 - w pełnej krasie

Jednak wszystko w swoim czasie, zanim opiszę testy wytrzymałościowe, warto opisać konstrukcję samej latarki:

Akcesoria

Latarka przyjeżdża zapakowana w proste kartonowe pudełko. W środku znajduje się rozbudowany zestaw akcesoriów: smycz, zapasowe O-ringi, kabura przystosowana do przenoszenia na pasie oraz klips pozwalajacy na przymocowanie jej na krawędzi kieszeni.

Armytek Prime A1 - zawartość opakowania: klips, smycz, kabura, instrukcja, zapasowe o ringi i oczywiście latarka

Armytek Prime A1 Pro – zawartość zestawu

Klips

To właśnie z klipsa korzystałem przez większość czasu. Na początku był bardzo twardy, jednak z czasem uległ poluzowaniu (lekkiemu, Prime A1 wciąż jest bezpieczny). Zarówno montaż, jak i odpięcie klipsa wymagają trochę siły, dzięki czemu ryzyko odczepienia się latarki jest nikłe. Jedyną wadą tego rozwiązania jest to, że blaszki zakończeń części „otwartej” zostały zagięte pod zbyt małym kątem przez co odstają i potrafią nieprzyjemnie wbijać się w nogę.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Włącznik

Włącznik został wykonany z białego, elastycznego tworzywa. Włączenie latarki i obsługa trybów wymagają trochę siły, dzięki czemu maleje ryzyko przypadkowego włączenia latarki. Na początku przycisk może wydawać się uciążliwy w obsłudze, jednak można dość szybko przyzwyczaić się do jego twardości (a wraz z używaniem trochę się „rozrusza”). Sam włącznik został umieszczony we wcięciu, co jeszcze bardziej zmniejsza szansę na przypadkowe przyciśnięcie – np. podczas przejeżdżania po latarce samochodem. Drugie wycięcie położone po przeciwnej stronie latarki umożliwia pewny chwyt i ułatwia znalezienie włącznika.

Armytek Prime A1 - włącznik z białego tworzywa

Armytek Prime A1 – włącznik

Czujnik ostrzegawczy

Wewnątrz włącznika został umieszczony przyjemny dodatek – czujnik ostrzegawczy informujący kolorowym światłem o stanie baterii i ewentualnym przegrzaniu. Zielony błysk oznacza, że wszystko jest w porządku, żółty sygnalizuje problem (np. baterię poniżej 50%) a czerwony stan ciężki/krytyczny (bateria poniżej 10%, lub poniżej 5% w zależności od częstotliwości błysków).

Armytek Prime A1 - zielony błysk systemu ostrzegania, symbol pełnej baterii

Armytek Prime A1 – zielony błysk, symbol pełnej baterii

Tryby

Armytek Prime A1 posiada 7 trybów pracy, jeżeli nie miało się wcześniej kontaktu z latarkami tej kanadyjskiej firmy konieczne będzie przeczytanie instrukcji. Inaczej nie da się połapać we wszystkich dostępnych możliwościach. Pod trzykrotnej lekturze byłem w stanie płynnie przełączać się pomiędzy dostępnymi trybami – świetlikami (0.15lm i 1.7 lm), głównymi (10 lm, 70lm i 210 lm), max (370 lm) i stroboskopem.

Armytek Prime A1 - przód, widać fragment osłony diody i wcięcia

Włączenie latarki następuje po pojedynczym naciśnięciu przycisku – dzięki pamięci trybów zostanie wtedy uruchomiany ten ostatnio używany. Aby przejść przez wszystkie tryby należy przytrzymać wciśnięty włącznik w wyłączonej latarce. Przytrzymanie guzika gdy Prime A1 jest włączony spowoduje przejście pomiędzy trybami z aktualnie używanej sekcji (świetliki lub główne).

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Dwukrotne naciśnięcie włącznika spowoduje przełączenie sekcji. Potrójne uruchomi tryb maksymalny, natomiast czterokrotne włączy stroboskop.

Może się to wydawać skomplikowane, jednak w praktyce (po przestudiowaniu instrukcji!) jest to prosta i intuicyjna czynność. Szeroki zakres dostępnych trybów świecenia pozwoli zawsze znaleźć ten odpowiedni do sytuacji.

Dzięki pełnej stabilizacji świetlnej latarka utrzymuje stałą ilość lumenów dla wybranego trybu aż do momentu, w którym stan baterii osiągnie 5% – wtedy dostępny stanie się tylko tryb świetlik 1.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zasilanie

Prime A1 jest zasilany pojedynczą baterią AA lub akumulatorkiem 14500/AA. Dzięki temu, jeśli nagle (mimo pojawiających się już od 50% stanu baterii ostrzeżeń) wyładuje się źródło zasilania, nie powinno być problemów ze znalezieniem nowego. Popularne „paluszki” dostępne są praktycznie wszędzie.

Warto wspomnieć o tym, że tryb maksymalny (370 lumenów) wymaga odpowiedniego źródła zasilania. Na zwykłych paluszkach 1.5V wyłączał się po zaledwie 3 sekundach, jednak na akumulatorku 3.7V działał już bez zarzutów.

Gwinty

Wnętrze latarki zabezpieczone jest długimi gwintami, które dodatkowo zabezpieczono warstwą smaru Nyo Gel. Każdy z nich wyposażono dodatkowo w dwa sylikonowe O ringi, dzięki czemu całość jest odporna na zanurzenie w wodzie.

Armytek Prime A1 - gwinty zostały wyposażone w dwa O ringi i warstwę smaru Nyo Gel

Armytek Prime A1 – gwinty wyposażone w dwa O ringi i warstwę smaru Nyo Gel

Tubus

Tubus latarki został wykonany z aluminium lotniczego, podczas normalnego użytkowania i towarzyszących mu upadków nie odniósł żadnych uszkodzeń. Kwestia nienormalnego użytkowania zostanie poruszona za moment.

Armytek Prime A1 - widok z boku

Magnes

Na końcu Prime’a A1 znalazło się miejsce na mocny magnes, który umożliwia przyczepienie latarki do wielu metalowych powierzchni. Jeżeli nie jest potrzebny może zostać wyjęty po odkręceniu nakrętki.

Armytek Prime A1 - magnes i odkręcone zakończenie latarki

Armytek Prime A1 – magnes

Nakrętka

Sama nakrętka ma kształt kwadratu o zaokrąglonych kątach i w połączeniu z wgłębieniami na przedniej części latarki lekko ogranicza jej skłonność do toczenia się.

Armytek Prime A1 - zakończenie latarki ma kształt kwadratu o zaokrąglonych kątach

Armytek Prime A1 – zakończenie latarki

Powłoka

Całość została pokryta matową czarną powłoką – nadaje ona Prime’owi odpowiednio taktyczny wygląd i poprawia pewność chwytu. Tym co zasługuje na uwagę jest fenomenalna trwałość powłoki. Podczas kilku miesięcy normalnego używania powstały na niej tylko ledwo widoczne otarcia w miejscach, po których przesuwał się klips.

Armytek Prime A1 - widok z boku

Nienormalne użytkowanie

Armytek Prime A1 ubrudzony resztkami farby

Armytek Prime A1 – latarka została porządnie wymęczona

W opisie latarki natrafiłem na słowo „niezniszczalna”. Podjęliśmy wyzwanie, postanowiliśmy sprawdzić jak Prime A1 wytrzyma nienormalne i absolutnie niewłaściwe używanie.

Przy próbie energicznego wdeptania w beton tylko się roześmiał.

Przejechaliśmy po nim samochodem osobowym, zniósł to bez szwanku.

Potem postanowiłem porzucać Prime’em i okazało się, że o ile nie jest niezniszczalny, to jest bardzo bliski tego tytułu.

Latarka dzielnie wytrzymała 10 mocnych, wykonanych całą siłą, rzutów o betonową ścianę. Dopiero za jedenastym doznała uszkodzeń – pękła szybka. Dokładniej jedna z szybek – po wykruszeniu resztek szkła okazało się, że z tyłu była druga. Ta ukruszyła się tylko przy jednej z krawędzi. Mimo to Armytek Prime A1 nadal świeci z pełną mocą.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

W trakcie rzucania Prime przestał świecić równo dwa razy. I to nie dlatego, że przycisk trafił w ścianę. Po prostu baterie psuły się szybciej niż latarka. Po rzucie w którym pękła szybka latarka nadal była włączona.

Armytek Prime A1 - baterie uszkodzone w trakcie rzucania latarką

Bateria Energizer uległa spłaszczeniu wskutek naszych rzutów. Varta po prostu przestała działać. Latarka jeszcze nie miała śladów uszkodzeń…

Po serii rzutów latarka była w zasadzie biała od fragmentów ściany i tynku. Wystarczyło ją jednak przetrzeć i obskrobać by okazało się, że ciemna powłoka jest praktycznie nienaruszona. Zostało na niej tylko parę białych kropek. Dlatego użyłem słowa „fenomenalna” opisując ją kilka akapitów wcześniej.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Podobnie wygląda sprawa z korpusem. Aluminium lotnicze dzielnie zniosło katowanie – jedynym śladem udręki jest malutkie, ledwo widoczne uszkodzenie.

Armytek Prime A1 - drobne uszkodzenie obudowy

Armytek Prime A1 – ledwo widoczne uszkodzenie obudowy

Podsumowując

Armytek Prime A1 Pro to wszechstronna latarka, która dzięki wielu trybom i łatwości zmiany pomiędzy nimi sprawdzi się zarówno w zastosowaniach EDC jak i w warunkach terenowych (np. jako uzupełnienie czołówki). Jej wielkość nie każdemu przypadnie do gustu, jednak rozmiar wynika z pancerności – jednej z większych zalet tego modelu.

Co prawda udało nam się uszkodzić Prime’a, jednak wymagało to bardzo dużych starań – podczas rzutów zniszczyliśmy dwie baterie i wybiliśmy kilka dziur w ścianie. A mimo wybitej szybki latarka wciąż świeci. To tylko potwierdza, że o ile Armytek Prime A1 nie jest niezniszczalny, to niewielu mu do tego brakuje – codzienne upadki i zagrożenia nie zrobią mu krzywdy.

Za udostępnienie latarki Prime A1 Pro dziękujemy polskiemu dystrybutorowi marki Armytek!

armytek

Przeczytaj również